Wizyta w rodzinnych stronach J.M. Ossolińskiego

Relacja dyrektora Łukasza Kamińskiego:

Ossolińska podróż do źródeł. Wczoraj [4 lipca 2025 roku] wraz dyr. Dorota Sidorowicz-Mulak oraz dr Agatą Janiak i Aldoną Mikucką odwiedziliśmy rodzinne strony Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. Powodem była przede wszystkim zbliżająca się dwusetna rocznica jego śmierci. Możliwe formy upamiętnienia omówiliśmy z wójtem gminy Mielec, Krzysztofem Węgrzynem, i jego zastępczynią Krystyną Florek. O działaniach edukacyjnych rozmawialiśmy z dyrektor Zespołu Szkół w Woli Mieleckiej, Małgorzatą Jastrząb. Szkoła nosi imię Ossolińskiego, który urodził się w nieistniejącym już dziś dworze w Woli Mieleckiej (spłonął podczas walk pod koniec 1944 r.). Po drodze zajrzeliśmy również do Muzeum Historii Regionalnej – Pałacyku Oborskich w Mielcu – po pierwszym spotkaniu już wiemy, że mamy szansę na dobrą współpracę.

Odwiedziliśmy też miejsce kolejnego nieistniejącego dworu Ossolińskich – majątku Przybysz w miejscowości Jamy. Przez lata był on siedzibą kuratorów ekonomicznych Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, którzy stąd nadzorowali rozległe dobra fundacyjne. Dwór był świadkiem krwawej pacyfikacji dokonanej przez Niemców, podczas której zamordowano dwu pracowników majątku – pchor. Janusza Skrzypka ps. „Konrad” i Stanisława Zielińskiego. Upamiętniająca ich tablica stoi pod krzyżem postawionym dla uczczenia ofiar rabacji galicyjskiej. Wśród nich znaleźli się kolejni dwaj Ossolińczycy – drugi dyrektor Zakładu, Konstanty Słotwiński, i kurator ekonomiczny, Teodor Broniewski. Odwiedziliśmy także grób dyrektora Słotwińskiego w Gumniskach, miejsce jego dawnego dworu w Głobikowej, a także Zgórsko, w którym obok kościoła (ufundowanego przez Ossolińskich) stoi odbudowana przed dekadą kolumna ku czci Broniewskich i innych ofiar rabacji.

Tych kilka miejsc dobitnie uświadamia, jak bardzo historia Ossolineum zrośnięta jest z dziejami Polski. Mam nadzieję, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej niedługo przyjmie uchwałę o ustanowieniu Roku Józefa Maksymiliana Ossolińskiego i będziemy mogli szerzej przypomnieć losy naszego założyciela i historię jego wielkiego dzieła, które trwa do dziś.